Ocean Vuong, autor cenionego debiutu „Byliśmy jednak szczęśliwi”, powraca z nową powieścią „Cesarz radości”, która w polskim przekładzie Adama Pluszki ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. To historia, która łączy w sobie ciepło i gorycz, czułość i rozpacz, radość i smutek – opowieść o bólu i stracie, które prowadzą do upadku, ale także o przyjaźni rodzącej się w codziennych trudach.
Fabuła: między rozpaczą a nadzieją
Głównym bohaterem jest 19-letni Hai, jedyny syn swojej matki. Pięć lat wcześniej utonął w rozpaczy, która uczyniła życie nie do zniesienia. Gdy ponownie zawodzi, staje na moście, gotów skoczyć. W ostatniej chwili powstrzymuje go krzyk z domu po drugiej stronie rzeki – to Grazina, starsza Litwinka cierpiąca na demencję, proponuje mu lokum w zamian za opiekę. Hai, który nie ma gdzie się podziać i nie chce złamać serca matce, podejmuje nędznie płatną pracę w fast foodzie, by jakoś przetrwać.
Ludzie, których łączy cierpienie
Tak zaczyna się specyficzny rok, w którym Hai poznaje kuzyna Sonya i czwórkę innych „popaprańców” z pracy. Każdy z nich ma swoją historię upadków, demony i powody, by walczyć z życiem. Mimo rozgoryczenia noszą w sobie nadzieję, marzenia i ogromne serca. Hai, tęskniący za matką, odnajduje w nich poczucie przynależności i wsparcie.
Realizm zamiast lukru
To nie jest ckliwa historyjka o odnalezieniu siebie. Vuong pokazuje amerykański bród, rozbity sen, mroczne ludzkie wnętrza i konsekwencje złych decyzji. Są połamane rodziny, samotność, zawód, poranione dusze. Autor odmawia czytelnikowi cukierkowego happy endu – zbyt realistyczna to opowieść. Jednak właśnie w tym realizmie tkwi siła: może to, co nas jednoczy, to cierpienie, ale złączone ciężary ważą mniej.
Uniwersalna opowieść o człowieczeństwie
Powieść porusza tematy wchodzenia w dorosłość, przyjaźni, wyobcowania, tożsamości i potrzeby drugiego człowieka. Pisana pięknym językiem, płynna, momentami zabawna, a momentami surowa i bezkompromisowa. To także szersze spojrzenie na amerykańskie społeczeństwo pierwszej dekady XXI wieku. „Cesarz radości” to lektura, która zostaje w pamięci – zarówno dla fanów poprzedniej książki Vuonga, jak i dla tych, którzy dopiero odkryją tego autora.
Źródło: Wszystkie książki mówią
Fot. facebook.com

